Giovanni Bellini: St. Francis in the Desert

Autor: Wezuwiusz Etniczny, Gatunek: Poezja, Dodano: 11 czerwca 2011, 17:01:26

pad

<table width="493"> <tbody> <tr> <td width="493">

Click to enlarge

na pierwszym planie skały

w tle warowne miasto

między nimi epoki

kamienia łupanego

 

pustynia jest żyzna

czapla brodzi w wodzie

w pustelni mężczyzna

sam jeden w przyrodzie

 

słońce jest boskie

wschodzi lub zachodzi

przebija promieniem

stygmaty w dwóch dłoniach

 

nie ma tu lwa ani Beduina

świętość kłuje w oczy

w toskańskim krajobrazie

prym wiedzie brat osioł

 



</td> </tr> </tbody> </table>

Komentarze (10)

  • obraz dobry - opis mniej

  • Panie Grzegorzu, obraz dobry, reszta to nie jest opis, ale jak mniej to mniej, nie prosze o wiecej niz rzetelne wrazenie. Dzienks.


  • Tyleż złotych barw, i żółcieni piaskowych, wszystko stanowi morfologię architektury nie do powtórzenia nigdy i nigdzie tylko w czasie świętości obrazu.
    Głos Autora wskazuje na porządek, na długość stawianego przez widza kroku, aby nie pominął żadnego, co ważkie, co oczyma swej duszy widział malarz, co widzi poeta.

    Dziękuję, zapachniało gajem pomarańczy.

  • Na tym obrazie jest sprytne urządzenie z kanalizacją, chociaż nie dość dyskretnie usytuowane

  • Tak, Pani Wando, obraz z kolekcji Frick Museum, na ich portalu mozna powiekszac i pomniejszac by dostrzec szczegoly. Wlasnie wrocil do kolekcji i ma osobna, sobie tylko poswiecona wystawe, po dwuletniej "rehabilitacji"

  • to wyłącznie opis. a gdzie tzw. wartość dodana?....
    wiersza nie stwierdzono!

  • Panie Jacku, opisu tu ani za grosz, w pierwszej zwrotce cos sie dzieje miedzy skala a miastem, czy Pan to widzi? w drugiej, rymowanej dla zartu, ale nie tylko, jest ukryta i jawna konstatacja na temat tej pustyni (jest zyzna, czywobec tego jest pustynia, a jesli juz jaka?); w trzeciej jest o cudzie z ostatnich dni Franciszka, pojawieniu sie stygmatow na dloniach i stopach, cudu dokonuje slonce, boskie, ale robiace to co zawsze robi, wschodzi lub zachodzi; na koniec, podkreslenie, ze to nie jest zwykla pustynia (swoja droga Franciszek odwiedzil Egipt, widzial Sahare, jak tez lwy i Beduinow, ale tu ich nie ma!). Jest za to centralny punkt krajobrazu, brat osiol!!! Tego tez pan nie zauwazyl i nie docenil. Coz, pogadamy o tym kiedys przy grillu, moze nawet stwierdzimy wiersz

  • A jeszcze o wartosci dodanej--no przeciez przemycana miedzy wierszami, czyz nie?

  • szanuję intencje autora.
    proszę uszanować intencje czytelnika!
    pozdrawiam, kukor!

  • Nawet opis nie jest precyzyjny, bo na pierwszym planie widzimy Świętego, a nie skały. Strasznie to pretensjonalne i puste zarazem. Od poety patrzącego na dzieło sztuki oczekiwałbym lirycznego przetworzenia, a nie zdawkowego komentarza pozbawionego treści.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się