Poligon: las uczy mimikry, sztuki zamglenia*

Autor: Wezuwiusz Etniczny, Gatunek: Poezja, Dodano: 18 czerwca 2011, 19:09:22

Las Żagań

 

wyprostuj się rekrucie

musisz zajarzyć że życie to służba zasadnicza

pobudka musztra resztki z kotła marsz

i będą strzelać do ciebie kochasiu

ty też nie pozostaniesz dłużny

módl się by kule ślepe ostre

omijały cię z daleka

byś nie obudził się

na wieki sztywny i podłużny

 

Las Palmas

 

przygotuj się turysto

w paszporcie jak byk stoi że nie jesteś terrorystą

masz oczy włosy znaków szczególnych brak

i będziesz w tłumie smażyć się na plaży

pierwszy do piersi ud i tatuaży

módl się by słońce ostre próżne

nie uraczyło cię ultrafioletem

bo ciała męskie i kobiece

na nic gdy zimne i podłużne

 

Las Vegas

 

nie unoś się hazardzisto

w kasynie wygrasz nieco nim roztrwonisz wszystko

twój los to loteria a reszta też przypadkowy farsz

i będziesz na ruletce śmigał niby ślepy żeton

by w końcu głową wyrżnąć ostro w beton

módl się o cele proste różne

ze swojej drogi masz być dumny

nim ciało złożysz wewnątrz trumny

zmęczone i podłużne

 

*podziękowania za tytuł dla Radosława Wiśniewskiego

 

 

 

 

 

 

Komentarze (9)

  • Nie wiem jak to nazwać? Chyba poetyckim figlem? Tak pomysłowym, że musi się podobać, a mnie dodatkowo jeszcze, bo fajnie wygląda i to pewno nieprzypadkowo.

    • a. z.
    • 18 czerwca 2011, 21:12:49

    szczególnie Las Vegas:)

    • Szel _
    • 18 czerwca 2011, 21:15:34

    nie wiem dlaczego Robi poslugujesz sie nie swoim tytulem...
    ale zapewne masz w tym cel :)

    masz misje!!!
    wyprostuj sie :)

  • Myślę, że szczęśliwiej byłoby, gdyby w tych lasach był jeden bohater wiersza i by ten rekrut pojechał np. do Hiszpanii na urlop w nagrodę za dobrą służbę. Niestety, tylko słowo "las" łączy te trzy obrazy i to tylko jako kalambur. Wyszedł jakiś katalog... przestróg? Pan jest psalmistą? Nie rozumiem tej patetycznej łopatologii. W wierszu ma być magia, a nie wskazówki, jak żyć.

  • Ależ pani Hortensjo łączy je wezwanie do modlitwy. Nikomu nie pilno do tego co nieuniknione, czyli być sztywnym, zimnym, zmęczonym i podłużnym.

  • @Wanda Szczypiorska
    Przecież napisałam: psalmista.
    Mamy już Herberta i jego zimne czaszki. Wystarczy.

  • Pani Hortensjo, Pani Wando, za przeproszeniem, nie psalmista tylko rezerwista. jako podchorazy po studiach we wczesnych latach stanu wojennego mialem (watpliwa) przyjemnosc byc przez szesc dni dowodca plutonu czolgow na poligonie w Zaganiu. Tam dowiedzialem sie od fajnych chlopakow, zwyklych zolnierzy, ze sa trzy wyjatkowe miejsca na ziemi: Las Palmas, Las Vegas i Las Zagan, ot zolnierski humor. Wiele lat pozniej dane mi bylo odwiedzic te bardziej egzotyczne miejsca, ale Las Zagan ma specjalne miejsce w pamieci. Herberta slusznie, Pani Hortensjo, nie nalezy w to mieszac. Tak jest to troche katalog, nie mylic z dekalogiem(i dlatego
    ten psalmista jest chybiony), ale glownie zart, choc w zamierzeniach mial byc oparty na analogiach i paralelach, slownych, skladniowych, itd. Mowi Pani, Pani Hortensjo, ze nie rozumie Pani. Wiem, bo nie ma tu ani patetycznej ani lopatologii. I wiecej laczy te obrazy niz slowo las.

  • Szkoda, Panie Wezuwiuszu, że Pan tego nie zuniwersalizował, bo Pana (cenne) doświadczenie życiowe marnuje się. Wiersz pisze się dla świata, nie dla Autora, nie dla Czytelnika, ale dla świata. Nie może być aż tak subiektywny, bo się echem w świecie nie odbije. To jednak bohater jest jeden! Całe szczęście! Tylko to jest (w każdym razie dla mnie), nieczytelne.

  • To jest wiersz bardzo dobry.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się