Wdowa w czerwonych butach (Tess Gallagher)

Autor: Wezuwiusz Etniczny, Gatunek: Przekład, Dodano: 08 października 2011, 13:24:23

Wyciszone spotkanie kilku starych przyjaciół,

z niektórymi po raz pierwszy

od jego śmierci. W trakcie przygotowań myślę

o powitaniu ich bez niego, i wiem,

że za fasadą chwilowej nieporadności

czeka lawina nie do zatrzymania,

której nikt z nas nie wywoła. Cwietajewa miała rację

opłakując śmierć Rilkego—szlochać to znaczy

pogodzić się: Tak długo jak opieram się łzom,

on nie umarł. Wtedy właśnie je dostrzegam—

te czerwone buty, bezwiednie wrzucone

do torby, szpiczaste wykrzykniki wysokich

obcasów, ostre noski z lat sześćdziesiątych.

Są nieco znoszone. Trudno je zastąpić.

To para butów, która chodziła wszędzie

u jego boku. Jest już w ich wyglądzie aura

nieporozumienia. Nakładam czarne

rajstopy, jakąś kieckę niską w talii,

i wsuwam stopy do butów. On zawsze uwielbiał mnie

w tych czerwonych butach. Niepokorną, seksowną,

i razem z nim.

 

 

WIDOW IN RED SHOES by Tess Gallagher

 

A quite gathering of a few old friends,

my first time with some of them

since his death. Getting ready, I think

of greeting them without him, and know

back of a momentary awkwardness,

there’s an unstoppable avalanche

none of us will release. Tsvetayeva was right

in mourning Rilke—to cry is

to accept: As long as I don’t cry he hasn’t

died. Then I see them—

the red shoes, thrown into my bag

as afterthought, the spiked exclamation points

of the heels, the sharp toes out of the ’60s.

They’re a little worn. Not easy to replace.

A pair of shoes which went everywhere with

him. Already they have the look

of something misunderstood. I pull on

the black tights, some sort of low-waisted dress,

and slip on the shoes. He always loved

me in these red shoes. Defiant, sexy,

and with him.

 

Komentarze (5)

  • Niepokorna żałoba. Żeby jeszcze trochę być z nim. Bardzo rozumiem ten wiersz.

  • Wspaniały wiersz. Warty przekładu. Dziękuję!

  • Ach , żeby tak zebrać te wszystkie przekłady gdzieś do kupy. Muszę to zrobić. Dla siebie.

  • Dziekuje. Bliski mi wiersz. Autorka byla kiedys moja profesorka, a wiersz jest dla jej meza, Raymonda Carvera.

  • dziękuję!

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się