wiersz bez odbioru wyboru i zbawienia

Autor: Wezuwiusz Etniczny, Gatunek: Poezja, Dodano: 07 października 2011, 11:38:38

gdy tylko mogę daję nura w język

takie pazerne zanurzenie prowadzi

do nużących wynurzeń i wynaturzeń

myślisz że nucisz a mówią że nudzisz

 

czy latawice to dowcipne latawce?

czy czeremchy to mniej szczere mchy?

 

cóż po takim nadawcy

odbiorcy wyborcy i zbawcy?

Komentarze (5)

  • To bardzo, ale to bardzo poważny wiersz. ( Kto teraz mówi 'bardzo, ale to bardzo'? Chyba tylko ja).

  • Daje po języku ;)

  • Samotność - cóż po ludziach, czym śpiewak dla ludzi?

    Gdzie człowiek, co z mej pieśni całą myśl wysłucha,

    Obejmie okiem wszystkie promienie jej ducha?

    Nieszczęsny, kto dla ludzi głos i język trudzi:

    Język kłamie głosowi, a głos myślom kłamie;

    Myśl z duszy leci bystro, nim się w słowach złamie,

    A słowa myśl pochłoną i tak drżą nad myślą,

    Jak ziemia nad połkniętą, niewidzialną rzeką.

    Świetny wiersz, Panie Wezuwiuszu.

  • Zabawa słowem mająca swój ciężar gatunkowy. O zależności i zrozumieniu (lub niezrozumieniu) między nadawcą i odbiorcą, autorem i czytelnikiem. Dobry tekst.

  • A jednak uczyniwszy na wieki wybór w każdej chwili wybierać muszę...

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się